18.11.1978 - Górnik Zabrze - Siarka Tarnobrzeg 5:1

Z WikiGórnik
Skocz do: nawigacja, szukaj
18 listopada 1978 (sobota)
2. liga 1978/79, 15. kolejka
Górnik Zabrze 5:1 (4:0) Siarka Tarnobrzeg Zabrze, stadion Górnika
Sędzia: Aleksander Suchanek (Kraków)
Widzów: ok. 7 000
Herb.gif HerbSiarkaTarnobrzeg.gif
Wieczorek 15 g
Lazurowicz 16 g
Bindek 22 g
Pałasz 42
Socha 77
1:0
2:0
3:0
4:0
5:0
5:1





Kosiorowski 78
Waldemar Cimander
Bernard Jarzina
Jerzy Gorgoń
Henryk Wieczorek
Zygmunt Bindek
Krzysztof Szwezig
Emil Szymura
Ireneusz Lazurowicz
Edward Socha
Stanisław Gzil
Andrzej Pałasz
SKŁADY Ciba
Krzyżek
Dąbrowski
Mróz
Szarek
Kosiorowski
Kazalski
Wiśniewski
Sekulski
Dereń
Kuźma
Trener: Władysław Żmuda
Program meczowy.

Relacja

Sport

II-ligowcy na mecie jesieni. W najlepszej sytuacji – Górnik Zabrze

Wraz z zespołami ekstraklasy finiszowali także drugoligowcy. Premie półmetka przypadły Lechowi i Górnikowi Zabrze, ale tylko zabrzanie mają powody do pełnej satysfakcji. Nie tylko zwiększyli przewagę nad Ursusem do znaczących już 3 punktów, ale ponownie udowodnili swoją zdecydowaną wyższość nad partnerami z grupy II. Tym razem ich "ofiarą" padła tarnobrzeska Siarka, która musiała pogodzić się z utratą aż pięciu bramek. W sumie uzyskali ich zabrzanie 37 i pod tym względem nie mają sobie równych. W oczach topniał animusz i zapas sił w ostatnich tygodniach beniaminka Ursusa, który dodatkowo przytłoczony był doskonałymi rezultatami Górnika. W Dębicy było już z Ursusem bardzo źle (1-4), toteż przerwa powinna mu dobrze zrobić. Straciły ogromną szansę Tychy, Tydzień temu wygrał na boisku Ursusa, a sukces ten poprzedzony był długą serią "punktodajnych" występów, na pożegnanie jednak jesieni tyszanie dali się pokonać w Tychach Starowi, co zwiększyło ich straty.

Najbardziej pasjonującym fragmentem meczu był okres między 15 a 22 min. Piłkarze z Zabrza w ciągu siedmiu minut aż trzy razy wyprowadzali w pole defensywę gości, przeprowadzając niemal identyczne akcje. Najpierw piłka wędrowała ze środka boiska na prawe skrzydło, tuż przed linią końcową następowało ostre dośrodkowanie na pole karne, na które wbiegało jednocześnie kilku piłkarzy Górnika, a jeden z nich zaskakiwał bramkarza strzałem głową. Tylko sposób uderzenia piłki był za każdym razem nieco inny. Wieczorek umieścił piłkę w siatce po dynamicznym wyskoku i idealnym złożeniu ciała w powietrzu, Lazurowicz tylko musnął piłkę zmieniając jej kierunek, a Bindek popisał się "szczupakiem".

Dwóch zawodników – Szymura i Szwezig – rywalizowało w tym spotkaniu o miano najlepszego na boisku. W końcówce nieco lepszy był Szwezig. Siarka zaznaczyła swoją obecność na boisku jedynie przytomnym strzeleniem honorowego gola.

Adam Barteczko, Sport nr 225 z dnia 20.11.1978r