02.11.2014 - Górnik Zabrze - Pogoń Szczecin 1:1

Z WikiGórnik
Skocz do: nawigacja, szukaj
2 listopada 2014 (niedziela), godzina 13:00
T-Mobile Ekstraklasa 2014/15, 14. kolejka
Górnik Zabrze 1:1 (1:1) Pogoń Szczecin Zabrze, stadion Górnika
Sędzia: Bartosz Frankowski (Toruń)
Widzów: 3 000
Czas gry: 92 min. (45+47)
Herb.gif HerbPogonSzczecin.gif
Zachara 8 1:0
1:1

Matras 42
Ćerimagić 39, Gancarczyk 74 Yellow card.gif Zwoliński 29
Augustyn 74 Red card.gif
(1-3-2-4-1)
Pāvels Šteinbors
Dominik Sadzawicki
Błażej Augustyn
Seweryn Gancarczyk
Adam Danch
Bartosz Iwan (76 Ołeksandr Szeweluchin)
Roman Gergel
Armin Ćerimagić (66 Róbert Jež)
Łukasz Madej (83 Konrad Nowak)
Rafał Kosznik
Mateusz Zachara
SKŁADY (1-4-5-1)
Radosław Janukiewicz
Sebastian Rudol
Wojciech Golla
Hernâni
Ricardo Nunes
Dominik Kun
Maksymilian Rogalski (77 Jakub Bąk)
Mateusz Matras (84 Maciej Dąbrowski)
Rafał Murawski
Takuya Murayama
Łukasz Zwoliński
Trener: Józef Dankowski Trener: Ján Kocian

Relacja

Biuletyn meczowy.

Przed meczem

Błażej Augustyn: Trzeba wyjść i wygrać

Presji na pewno nie czujemy, ale na pewno jesteśmy świadomi tego, co się dzieje – mówi Błażej Augustyn, mając na myśli trzy porażki z rzędu. - W poprzedniej kolejce, w Bełchatowie, rozegraliśmy bardzo dobry mecz, ale błąd sędziego zaważył na wyniku. Mieliśmy jednak wiele sytuacji bramkowych, by wywieźć stamtąd dobry wynik, a na pewno remis. W mojej opinii zasłużyliśmy na wygraną.

Po Bełchatowie była pucharowa wpadka z Podbeskidziem Bielsko-Biała (2:4).

- To, co się stało w Pucharze Polski, trudno skomentować. Byliśmy trochę zamroczeni i rywal to wykorzystał. Zdajemy sobie sprawę z tego, że mamy trzy mecze przegrane pod rząd i nie jest to nic fajnego dla nas, trenerów czy kibiców. Czy dostajemy pensje, czy też nie, to nic się nie zmienia. Gramy dla Górnika i chcemy przede wszystkim na powrót wygrywać. Jesteśmy w szatni bojowo nastawieni, trzeba po prostu wyjść na boisko i wygrać z Pogonią.

Augustyn odniósł się też do swojej obecnej dyspozycji. - To trener decyduje, kto jest drużynie potrzebny i kto wybiega na boisko. Po dwóch miesiącach przerwy nie jestem jeszcze w takiej formie, jak to było wcześniej. Potrzebuję kilka meczów, by złapać odpowiedni rytm – zakończył.

Relacja

Zdjęcie z meczu.

Górnikowi zabrakło agresywności, żeby ograć Portowców

Przed meczem z Portowcami zabrzańscy szkoleniowcy mocno pozmieniali wyjściową jedenastkę. W podstawowym składzie, po raz pierwszy w lidze w tym sezonie, zagrali Bośniak Armin Ćerimagić i wracający do zespołu po kontuzji Bartosz Iwan. Obaj od początku mocno się starali, a Iwan pomógł w wypracowaniu pierwszego gola zdobytego przez Mateusza Zacharę.

W pierwszym fragmencie spotkania wydawało się, że zabrzanie rozniosą Portowców. Kolejnych dobrych okazji nie wykorzystali jednak Zachara, a piłka po strzale Błażeja Augustyna trafiła w poprzeczkę. Potem do głosu doszli goście, a w końcówce pierwszej połowy udało się wyrównać Mateuszowi Matrasowi.

- Piłka z rożnego była bita zbyt krótko. Przeszła jednak nad dwoma zawodnikami, spadła mi pod nogę, a mnie udało się ją dobrze trafić. Czy jako były piłkarz Piasta cieszę się szczególnie z tej bramki? Raczej nie. Bardziej patrzę na to przez pryzmat swojej wioski. Pochodzę ze śląskich Ornontowic, gdzie wszyscy kibicują Górnikowi. Ja zresztą też. Ale teraz gram w Pogoni. Mam nadzieję, że koledzy z mojej miejscowości nie będą na mnie źli - komentował po spotkaniu z uśmiechem Matras.

W drugiej części na murawie niewiele się już działo, a na dodatek od 73 minuty piłkarze Górnika musieli sobie radzić w dziesiątkę po tym, jak wychodzącego na pozycję sam na sam Rafała Murawskiego sfaulował Augustyn. Portowcom gry w przewadze nie udało się jednak wykorzystać i ostatecznie skończyło się na podziale punktów.

- I Pogoń była słaba i Górnik był słaby. Być może wpływ na to miała słaby wydolność tlenowa graczy obu zespołów spowodowana tym, że grano o takiej, a nie innej porze. Po pierwszych trzydziestu minutach wydawało mi się, że zabrzanie rozniosą rywala. Tak się jednak nie stało. Zabrakło agresywności, gry w kontakcie i na styku - komentował oglądający spotkanie znany ligowy trener Marcin Bochynek.

Relacja minuta po minucie

1 min Pierwszy gwizdek sedziego. Zaczął Górnik i już przeprowadził akcję zakończoną strzałem Bartosza Iwana.
2 min Kolejna szansa Iwana. Pomocnik Górnika dostał piłkę na 5 metrze przed bramką Janukiewicza, jednak posłał ją wysoko nad poprzeczką.
8 min I mamy gol dla Górnika! Kapitalnym podaniem miedzy obrońcami popisał się Iwan, a piłkę przejał Łukasz Madej. Przed sobą miał tylko Radosława Janukiewicza, jednak po koleżeńsku zagrał z Mateuszem Zacharą, który musiał trafić do pustej bramki. 1:0
12 min Górnik idzie za ciosem. Przed polem karnym piłkę dostaje Cerimagić, jednak Bośniak strzela niecelnie.
15 min Pogoń na razie jest bezradna. Szczecinianie sporadycznie przedostają się na połowę Górnika. Efekty mizerne, jak na przykład niecelny strzał Łukasza Zwolińskiego...
18 min Pogoń po niemrawym początku zaczyna grać szybciej. Tym razem pokonać Steinborsa próbował Dominik Kun. Strzał wprost w golkipera gospodarzy.
22 min Kontratak Górnika. Mateusz Zachara za wszelką cenę chciał się odwdzięczyć Łukaszowi Madejowi za pomoc przy zdobytej bramce. Najpierw jego podanie zablokowali defensorzy gości, później dośrodkowaną piłkę głową wybił Hernani.
29 min Nerwy puściły Łukaszowi Zwolińskiemu, który w zbyt ekspresyjny sposób wyraził niezadowolenie z decyzji arbitra. Żółta kartka i napastnik Pogoni nie zagra w następnej kolejce.
33 min Kolejna akcja duetu Madej-Zachara. Piłkę przed "szesnastką" dostaje ten drugi, dynamicznie wbiega w pole karne i oddaje strzał na bramkę. Niecelny, futbolówka o centymetry mija słupek...
36 min Piłka w siatce Górnika. Z bramki cieszy się już Łukasz Zwoliński. Przedwcześnie, bo sędzia liniowy dopatrzył się pozycji spalonej napastnika Pogoni.
38 min Zółta kartka dla Armina Cerimagicia.
39 min W pole karne zabrzan wbiega Łukasz Zwoliński, jednak piłkę czysto odebrał mu Błażej Augustyn. Stoper Górnika gra dziś po profesorsku...
41 min Poprzeczka! Nieznacznie pomylił się Augustyn.
42 min I mamy wyrównanie! Po dośrodkwaniu z rzutu rożnego żaden z defensorów Górnika nie pofatygował się do piłki, ta trafiła pod nogi Mateusza Matrasa, który bez zastanowania uderzył na bramkę Górnika. Steinbors był bez szans.

45 min Koniec pierwszej połowy. Wydawało się, że Górnik ma sytuację pod kontrolą, jednak z minuty na minutę Pogoń przejmowała inicjatywę i wyrównała przed przerwą. Zasłużenie.

46 min Zaczynamy drugą połowę.
49 min Strzał Ricardo Nunesa. Niecelny.
51 min Efektowny strzał Łukasza Zwolińskiego. Z trudem broni Steinbors.
53 min Przed polem karnym Łukasza Madeja fauluje Wojciech Golla. Rzut wolny, do piłki podchodzi Roman Gergel, jednak uderza bardzo niecelnie.
59 min W polu karnym piłkę przejął Mateusz Zachara, w ostatniej chwili uprzedzili go defensorzy Pogoni.
65 min Zmiana w zespole Górnika. Schodzi Armin Cerimagić.
65 min Na boisku pojawia się Robert Jeż.
68 min Szybsza akcja Górnika. Z lewej strony dośrodkowuje Rafał Kosznik, na posterunku jest jednak Ricardo Nunes, który wybija piłkę na rzut rożny.
71 min Kontratak gospodarzy. Na rajd lewą stroną zdecydował się Łukasz Madej, dobiega do linii końcowej i dośrodkowuje na pole karne Pogoni. Piłka trafia pod nogi Bartosza Iwana, jednak jego strzał blokują obrońcy gości.
73 min Czerwona kartka dla Błażeja Augustyna. Po nieudanym przyjęciu piłki obrońca Górnika się zagotował i brutalnie wszedł wślizgiem w nogi Rafała Murawskiego. Decyzja arbitra nie mogła być inna...
75 min Natychmiastowa reakcja trenera Dankowskiego. Schodzi Bartosz Iwan.
75 min Defensywę ma wzmocnić Oleksandr Szeweluchin.
78 min Zmiana w Pogoni. Schodzi Maksymilian Rogalski.
78 min Wchodzi Jakub Bąk.
80 min Szczecinianie zwietrzyli szansę na trzy punkty i zaczęli atakować odważniej. Na razie bez efektów...
83 min Zmiana w Górniku. Schodzi Łukasz Madej.
83 min Wchodzi Konrad Nowak.
83 min Zmiana w Pogoni. Schodzi strzelec gola Mateusz Matras.
83 min Wchodzi Maciej Dąbrowski
85 min Mimo gry w przewadze Pogoń nie potrafi stworzyć sobie klarownej sytuacji. Zabrzanie mądrze się bronią i kontrolują grę w defensywie.
90 min Sędzia do regulaminowego czasu gry dolicza 2 minuty
90+2 min Koniec meczu. Pogoń nie potrafiła wykorzystać gry w przewadze i z Zabrza wywozi tylko punkt. Górnik tym samym przerwał serię trzech meczów bez zwycięstwa. Choć patrząc na postawę zabrzan w poczatkowej fazie meczu, można było pokusić się o dużo więcej...

Po meczu

Józef Dankowski:Zgadzam się z trenerem Pogoni, że każdy punkt trzeba szanować. Należało wykorzystać jedną z wielu okazji jakie stworzyliśmy na początku spotkania. W końcówce, po czerwonej kartce, drżeliśmy o to, czy jeden punkt dowieziemy do końca. Dusić chłopaków za to, że nie strzelili czy klepać po plecach za to, że nie dali sobie strzelić gola grając w osłabieniu?

Pozytywem jest fakt, że nasza organizacja gry uległa znacznej poprawie. Obejrzymy to spotkanie jeszcze raz na spokojnie i wyciągniemy wnioski.

Jan Kocian:Uważam, że wynik jest sprawiedliwy. Nie przystąpiliśmy do tego meczu najlepiej, straciliśmy gola w 8. minucie po błędzie taktycznym całej lewej strony. Potem musieliśmy zareagować i to nam się udało. Między 20. a 60. minutą graliśmy zdecydowanie lepiej, ale po czerwonej kartce dla Błażeja Augustyna powinniśmy zagrać jeszcze lepiej i mądrzej. Z drugiej strony trzeba ten punkt szanować, bo Zabrze to trudny teren.

Łukasz Madej (pomocnik Górnika): - Mogłem mieć sporo asyst, ale skończyło się na jednej. Więc cieszę się z tej jednej. Przede wszystkim mogliśmy się cieszyć ze zwycięstwa, ale w tej sytuacji szanujmy to, co mamy. Ten remis na pewno należy szanować. Tym bardziej, że w końcówce spotkania graliśmy w dziesiątkę. Szkoda przede wszystkim niewykorzystanych szans, zwłaszcza Mateusza Zachary, który miał bramkarza gości na wprost. Ale nie zawsze wykorzystuje się takie sytuacje.

Bartosz Iwan (pomocnik Górnika): - Prostopadłe podanie do wychodzącego na wolne pole Łukasza Madeja było z mojej strony przemyślane i cieszę się, że było tak precyzyjne. Potem Łukasz podał idealnie do Mateusza Zachary i było 1:0. Następnie były kolejne okazje z naszej strony, ale nie zostały one wykorzystane. Ostatecznie skoczyło się remisem i ta sytuacja trochę nas boli. Żal na pewno, że nie wygraliśmy, bo okazje ku temu były.

Konrad Nowak (pomocnik Górnika): - Dostałem szansę gry w końcówce spotkania i mam nadzieję, że ją wykorzystałem. To był mój powrót do ekstraklasy po roku, może nawet półtora. Już nie pamiętam dokładnie, kiedy zagrałem ostatni raz. Grałem zbyt krótko, by można było zmienić losy spotkania, ale kilka razy szarpnąłem po lewej stronie boiska. Mogłem na pewno lepiej wykończyć te akcje, a nie dośrodkować na aut bramkowy...

Seweryn Gancarczyk (obrońca Górnika): - Początkowy okres w naszym wykonaniu był bardzo dobry. Objęliśmy prowadzenie, mieliśmy wiele sytuacji na podwyższenie wyniku. Gra z naszej strony była wówczas bardzo dobra, ale straciliśmy trochę przypadkową bramkę i potem było już gorzej. W drugiej części czerwoną kartkę ujrzał Błażej Augustyn i w 10-tkę, wiadomo, gra się znacznie trudniej. Trudno mi powiedzieć, czy grając do końca w pełnym składzie bylibyśmy w stanie wygrać z Pogonią. Na pewno jednak stworzylibyśmy sobie znacznie więcej sytuacji golowych. Ta sytuacja z czerwoną kartką wpłynęła na obraz gry.

Radosław Janukiewicz (bramkarz Pogoni): Ten remis zdecydowanie nas cieszy, tym bardziej, że w nogach mieliśmy 120 minut ciężkiego meczu z Legią w Pucharze Polski. Górnik miał swoje sytuacje, zwłaszcza w pierwszej połowie, kiedy był bardzo groźny, ale i my też dochodziliśmy do strzałów. W sumie, może nawet powinniśmy wygrać to spotkanie, bo po czerwonej kartce Augustyna byliśmy w lepszej sytuacji.

Mateusz Matras (pomocnik Pogoni): - To był dla mnie mecz sentymentalny, bo pochodzę z Ornontowic, małej miejscowości, wioski leżącej blisko Zabrza. W Ornontowicach jest sporo kibiców Górnika, mam też sporo swoich kibiców, więc moja bramka dała im na pewno sporo radości. Co do przebiegu meczu to na pewno czuli w nogach spotkanie Pucharu Polski ci moi koledzy, którzy grali w Warszawie mecz i dogrywkę. To był spory wysiłek włożony przez chłopaków. Górnik miał swoje sytuacje, Pogoń również, ale uważam, że był to remis ze wskazaniem na Pogoń.